Zazdrość - odganianie psów gdy zbliżają się do nas

Czy to co robi mój pies jest normalne?
gosia
Posty: 1
Rejestracja: 18 sie 2019, 17:10
Imię psa: Tchibo

Zazdrość - odganianie psów gdy zbliżają się do nas

Post autor: gosia » 18 sie 2019, 17:19

Przygarnęliśmy rocznego pieska, który ma problem w socjalizacji z innymi psami.

W trakcie sparceru, bardzo ciągnie i jest entuzjastyczny, żeby poznać nowe psiaki. Ale po kilku minutach, czasem nawet 30 sekundach, "przypomina" sobie o naszej egzystencji, zaczyna odwracać wzrok w naszą (moją i męża) stronę, biegnie do nas, próbuje na nas skoczyć i następnie odgania psy, które się do niego zbliżają, interpretując, że próbuje się zbliżyć do nas. Zawsze wygląda to w ten sam sposób. Czasem zdarza się, że jest jakiś pies, któy ma fajną energię i pobawi się z nim trochę dłużej, ale zazwyczaj do zabawy nawet nie dochodzi. Gdy zwolniony ze smyczy, próbuje na nas skakać, lub trzymać się koło nóg. Ewidentnie nie boi się tych psów, bo najpierw entuzjasycznie je wąchał, czasem się z nimi trochę pobawił.

Nie wiemy jak sobie z tym zachowaniem poradzić, były pewne efekty, w momencie, gdy ignorowaliśmy go, oddalaliśmy się od miejsca zabawy, ale zawsze w którymś momencie tak jakby sobie przypominał, że powinien być o nas zazdrosny.

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 329
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Zazdrość - odganianie psów gdy zbliżają się do nas

Post autor: czarnepotwory » 01 wrz 2019, 13:53

Przede wszystkim sorry, że odzew z takim opóźnieniem - ostatnimi czasy na forum był bardzo nikły ruch, a ponieważ w czasie urlopu miałam ograniczony dostęp do internetu, to w ogóle tu nie zaglądałam.

A teraz do rzeczy:

To, że psiak ciągnie do innych psów, wcale nie musi oznaczać, że jest do nich nastawiony entuzjastycznie. Może być tak (i tak bym obstawiała w tym przypadku), że obecność innych psów jest dla niego stresująca, a to ciągnięcie do nich wynika z chęci uzyskania kontroli nad stresującą sytuacją, a co za tym idzie, z przekonania o konieczności wejścia w tę stresującą interakcję. Mój pies też się tak zachowywał i dopiero konsekwentne pokazywanie mu, że można po prostu odejść przyniosły znaczne uspokojenie.

Psy - zresztą podobnie jak ludzie - raczej nie bawią się z całkiem obcymi osobnikami. Zabawa wymaga obustronnego poczucia luzu, a trudno o takie poczucie w obecności kogoś, kogo w ogóle nie znasz. To, co ludzie biorą za wesołą zabawę między psiakami, często wcale taką zabawą nie jest - jest raczej próbą wzajemnej ustawki i dla wrażliwego psiaka o niezbyt jeszcze dużych kompetencjach społecznych może to być doświadczenie dość stresujące. Moim zdaniem, Wasz psiak nie tyle jest zazdrosny, co raczej czuje się zestresowany i szuka u Was wsparcia

Moja sugestia jest taka, żebyście unikali tego rodzaju kontaktów z całkiem obcymi psami, bo to nie jest dobra socjalizacja. Lepszym wariantem są wspólne spacery równoległe (czyli oba psy idą w tym samym kierunku na smyczach i niekoniecznie muszą wchodzić w bezpośrednią interakcję, poza obopólnym obwąchaniem się, raczej wspólnie sobie węszą i obok siebie zajmują się swoimi sprawami). Tak można psy ze sobą zapoznać i dopiero jak już się poznają, pozwolić im na całkiem swobodna interakcję i zabawę, jeśli będą miały na to ochotę. Warto do takich kontaktów wybierać dorosłe zrównoważone psy o dobrych umiejętnościach społecznych.

Jak byś napisała, skąd jesteście, to może udałoby się skierować Was do kogoś, kto dobrze czyta psią komunikację - taki ktoś mógłby opisane przez Ciebie sytuacje obejrzeć na żywo i na żywo to, co się dzieje zinterpretować, pokazać Wam, na co zwracać uwagę itp.

ODPOWIEDZ