Kontrola przed psami

Jak i czego można uczyć psa dorosłego. Techniczne instrukcje, wskazówki i problemy.
katrina89
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2018, 18:20
Imię psa: Waba

Kontrola przed psami

Post autor: katrina89 » 11 wrz 2018, 7:28

Chciałabym się Was coś doradzić.
Mam w domu 3 psy.
Pierwsze była suka, adoptowana 4 lata temu. Teraz wiek 6 lat. Wielka, spokojna.
Ponad rok temu, w sierpniu adoptowaliśmy samca po przejściach. Na początku miał ogromną kontrolę zasobów jednak udało się to wypracować w stopniu zadowalającym.
I prawie rok temu, w listopadzie trafił do nas wymarzony szczeniak z hodowli. Byly dni lepsze, gorsze. Psy się dogadały, skumplowały. Jednak raz ta najmłodsza została odgoniona przez samca gdy chciała zerknąć co on je. Niby zostało bez echa, było to zwykłe zestrofowanie. Ona nigdy tego nie powieliła w domu, pierwszy raz na spacerze przy znalezionym jakimś świństwie w stosunku do mniejszego od siebie psa. Zadziałało i mam wrażenie że zyskala pewność siebie bo w domu też się zaczęło. Najpierw delikatne warczenie przy misce, ok jestem w stanie zrozumić, każdy ma swoją michę to co się będzie tutaj ktoś pchał psu do jedzenia. Potem zaczęło się robić grubiej - kiedy dostawała kość, biegła z tym na łóżko, kładła i czekała. Czekała żeby tylko jakis pies podszedł i nie istotne było czy do niej, czy tylko przechodził przez pokój. Zaczynało się warczenie. Zaraz po pierwszej cieczce zaczęła bronić np mojego pustego plecaka, który leżał na fotelu. Teraz broi więcej rzeczy, smycz, plecak, kości, miska, zabawka etc.
Wygląda tak jakby się w to wkręciła. Jakby to było uzależniające.
Co próbowałam robić - poprzez wspólne zabawy, naukę ćwiczeń wymagających zaufania psów do siebie chciałam zmienić relację. Coś powoli drga.
Przy misce - stawiałam dwie miski obok siebie, stopniowo zmniejszając odległość od siebie misek i tak psy jadły. Plus jest takie, że kiedy zaczynała warczęć, mówiłam jej jedz jak stała i czekała aż one zjedzą i zacznął chodzić, brałam jej miskę. Dostawała po kilku sekundach. Teraz przewaznie zjada od razu, choć czasami w tak ślimaczym tempie ze szok. Drgnęło coś, teraz musi być bezpośrednio wewalenie głowy drugiego psa w jej miskę żeby zareagowała ostrzegawczo.
Kości - jeśli lezała i pilnowała, nie jadla. Zabierałam. Kiedy warczała na psa to wiem, że nie powinnam ale zdarzyło mi sie na nia krzyknąc kilka razy. Potem znowu zabierałam. Nie pomogło za wiele, zjada od razu. Ale wczesniej warczała kiedy pies przechodził a teraz kiedy pies jest w drzwiach.
Pilnowanie plecaka, smyczy etc nie mam pomysłu.
Jedynie jak np jesteśmy na łóżku, ona zaczyna warczeć, wdrapując mi się na kolana to ja olewam a głaszcze drugiego psa.

Pilnowanie rzeczy ma od cieczki, swojej pierwszej cieczki.
Nigdy nie wdała się w bójkę, nidy nie uzyła zębów.
Ale nie chce żeby jej sie utrwalało.

Co robic, jakies pomysły?

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 330
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Kontrola przed psami

Post autor: czarnepotwory » 11 wrz 2018, 10:42

Jeżeli jest jakieś napięcie pomiędzy psami przy jedzeniu, to ja bym zdecydowanie nie karmiła ich razem, tym bardziej przysuwając miski coraz bliżej do siebie. Nie pozwalałabym również, żeby jeden pies drugiemu wkładał do miski pysk podczas jedzenia. Postawiłabym na to, że to ja pilnuję tego, iż żaden pies nie odwala chamówy w stosunku do pozostałych i każdy pies może w spokoju zjeść to, co dostał.

Jeśli pies pilnuje zasobów, to ja bym na razie zaprzestała dawania mu kości czy jakichkolwiek innych "skarbów", których mógłby pilnować. Uprzątnęłabym wszystkie rzeczy, których mógłby pilnować. Pracowałabym intensywnie nad perfekcyjnym odsyłaniem psów na ich miejsca. I generalnie zdecydowanie bym weszła w relacje między psami (bo rozumiem, że to pilnowanie zasobów jest pilnowaniem przed innymi psami, nie przed ludźmi, tak?) - żeby one nauczyły się, że to przewodnik dba o komfort każdego z nich i żadne wymuszania czy działania siłowe nie będą tolerowane (bo pies traci to, co chciał w ten sposób zyskać).

I pewnie gdyby pies pakował mi się na kolana i warczał przy tym na drugiego psa, to nie tylko bym go olała, ale także odesłała na miejsce.

Na koniec jeszcze pytanie: jak u Was wygląda sprawa psich posłań? każdy pies ma swoje? jak są te posłania względem siebie usytuowane? i czy psy korzystają może z klatek kennelowych?

katrina89
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2018, 18:20
Imię psa: Waba

Re: Kontrola przed psami

Post autor: katrina89 » 11 wrz 2018, 22:15

Czyli rozumiem, że na początek zmniejszenie możliwości kontrolowania?

Nie mają swoich posłań, 3 posłania są dostępne ale żaden z nich nie korzysta wolą się wyłożyć na łóżku, sofie, panelach. Ten który kontroluje perfekcyjnie zna pojęcie kocyk i tam zostaje odsyłana. Kiedy ją odeśle to owszem położy się, uśnie ale sama niekoniecznie tam idzie.
Reszta nie ma problemu z kontrolą, nie bronią niczego, ustępują.

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 330
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Kontrola przed psami

Post autor: czarnepotwory » 12 wrz 2018, 7:01

Może warto pomyśleć o zakupie klateczki i przeprowadzeniu solidnego treningu klatkowego, zwłaszcza w przypadku tej kontrolującej suczki? Po dobrze przeprowadzonym treningu klatkowym klatka powinna stać się dla psa takim bezpiecznym azylem, gdzie można odpocząć i nikt psa nie niepokoi. Moim zdaniem, jeśli zdarza jej się z kością lecieć na kanapę i tam jej bronić albo bronić różnych innych rzeczy, przypadkowo wybranych, przed innymi psami, to bezwzględnie należy zadbać o to, żeby pies miał swoje własne miejsce, które inne psy respektują i tam jest stale odsyłany - czyli, żeby suczka odpoczywała w miejscu, którego nie musi bronić i jednocześnie nie zajmowała miejsc, których bronić próbuje.

katrina89
Posty: 7
Rejestracja: 18 lip 2018, 18:20
Imię psa: Waba

Re: Kontrola przed psami

Post autor: katrina89 » 20 wrz 2018, 17:08

Zrobiłam w ten sposób, według zaleceń.
Dostała transporter, który doskonale zna i w którym była uczona przebywać tylko...
Mam wrażenie, ze ona ma taką potrzebę, jest jakby na to zafiksowana.
Np na spacerze, połozyłam plecak na łące podczas przerwy. Poszłam jakieś 200 metrow do rzeki, ona leżała koło plecaka i pilnowała.
W domu nie chce jej trzymać cały czas w transporterze a jak nie ma kości, rzeczy to pilnuje to krzesła, to kanapy, to buta.
Uogólnia jej się to pilnowanie. Z tym, że zachowuje się "łagodniej". A reszta odpuszcza.

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 330
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Kontrola przed psami

Post autor: czarnepotwory » 21 wrz 2018, 11:25

Tak sobie myślę, że dobrze byłoby, gdyby Was obejrzał dobry szkoleniowiec na żywo, w warunkach domowych. Dobry szkoleniowiec, czyli przede wszystkim ktoś, kto dobrze czyta psią komunikację. I nie będzie miał pomysłów, żeby psy jakoś siłowo "poustawiać". Ktoś, kto z zewnątrz przyjrzałby się wzajemnym relacjom psów i relacjom pomiędzy psami a ludźmi.

Nie mam jakiejś dogłębnej wiedzy na ten temat, ale wydaje mi się, że zachowania kontrolujące wskazują na to, że Twoja suczka czuje się niepewnie - czyli nie ma takiego poczucia, że to Ty sprawujesz kontrolę nad wzajemnymi relacjami psów i w związku z tym próbuje to robić sama. Dla Ciebie to jest kłopotliwe, ale dla niej to jest naprawdę spore obciążenie stresem. Z tego względu raczej nie zostawiałabym tego problemu samemu sobie, np. ze względu na to, że pilnująca suczka łagodniej reaguje, a pozostałe psy jej ustępują. Moim zdaniem jest tu jakiś problem we wzajemnych relacjach, a sytuacja jest dynamiczna - wcale nie jest powiedziane, że suczka cały czas będzie łagodniej reagować, a pozostałe dwa psy cały czas będą jej ustępować. Zwłaszcza, że sama piszesz, iż jej się to pilnowanie uogólnia.

Ja osobiście wkraczałabym ZA KAŻDYM RAZEM, gdy suczka próbuje czegokolwiek pilnować. W domu odsyłałabym ją na miejsce, a na spacerze natychmiast przejmowałabym kontrolę nad każdym przedmiotem, którego próbuje pilnować. Natomiast prawdopodobne, że problemu nie da się rozwiązać bez jakichś zmian we wzajemnych domowych relacjach nie dotyczących pilnowania jako takiego.

Ala od Jazza
Ekspert
Posty: 314
Rejestracja: 08 lut 2017, 13:23
Imię psa: Jazz i Cliff

Re: Kontrola przed psami

Post autor: Ala od Jazza » 23 wrz 2018, 0:29

Cześć, katrina89 :)
Nie do końca zrozumiałam - która suczka broni? Ta najstarsza, czy ta najmłodsza?

Odnośnie dawania gryzaków, to dawałabym tej suce tylko w odosobnieniu lub trzymała gryzak w ręce, kiedy ona go je. Żeby zrobić takie "wspólne gryzienie" i żeby nie leciała z tym na kanapę - kucam obok posłania, ona leży na nim i żuje mi z ręki. Jeśli i tak by warczała na inne psy, to izolowałabym ją. Ale nie jako karę, jak już zaczyna warczeć, tylko z automatu.

Można jeszcze ją wspomóc i nauczyć oba pozostałe psy perfekcyjnego pozostawania na swoich miejscach i jeśli ona je gryzaka na swoim posłaniu (nie kanapie), to ma się czuć bezpiecznie - że żaden jej nie będzie podchodził, przechodził, itp. Powinnaś także interweniować, gdy jakiś pies się do niej zbliża lub tylko przechodzi niedaleko, a ona się spina i zastawiać ją tyłem do niej, a przodem do tego drugiego psa, żeby jej pokazać "ja się tym zajmę, Ty nie musisz".

To w dużym skrócie. Nie piszesz nic o ich aktywnościach, ile każdy z osobna pies ma spacerów, jak wyglądają, jak psy zachowują się w domu ogólnie i jak wobec siebie nawzajem oraz jak wobec Ciebie - czy w domu głównie śpią, czy chodzą za Tobą, za sobą, itp? Opisz wszystko szczegółowo, może uda się coś jeszcze doradzić. Ale uważam, że czarnepotwory ma rację - wizyta dobrego specjalisty jest raczej nieunikniona. Skąd jesteś? Może kogoś doradzimy :)

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 330
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Kontrola przed psami

Post autor: czarnepotwory » 28 wrz 2018, 12:59

Ja mam jeszcze takie pytania, bo to może być istotne:

- jak konkretnie wyglądały problemy samca w kwestii kontroli zasobów?

- jak z nim pracowaliście?

- co udało się osiągnąć na dzień dzisiejszy?

ODPOWIEDZ