Cześć

W tym miejscu przedstawiamy się, możemy napisać parę słów o sobie, swoim psie i o tym, jak razem żyjemy :)
IzaZ
Posty: 1
Rejestracja: 30 lip 2020, 17:55
Imię psa: Kokos

Cześć

Post autor: IzaZ » 30 lip 2020, 18:06

Przypadkiem trafiłam na forum, przeszukując internety. Powód doraźny - Kokos adoptowany jakieś 3 tygodnie temu :-) Prosto ze schroniska, o marnej renomie - niewiele o nim wiemy, poznajemy się.
Psiak jest młody (około 2 lata), pojętny bardzo, zdobył już nasze serca. Ale trochę ma zachowań problematycznych, z którymi średnio sobie radzimy. Przede wszystkim boi się psów (w schronisku miał leczone pogryzienie), reaguje agresją. Frustrację potrafi ulokować w najbliższym obiekcie, parę razy to była moja ręka...
Niekoniecznie ułatwiamy mu życie, bo wzięty w sezonie wakacyjnym już 3 raz zmienia z nami lokum. Jak już w końcu wrócimy do Warszawy (gdzie mieszkamy) to weźmiemy się na porządnie za jakieś konsultacje, itp. Na razie radzimy sobie jak umiemy, po decyzji wzięcia go nie wyobrażaliśmy sobie opcji, że czeka na nas w tym schronisku.
To może na tyle na początek.
Pozdrawiam serdecznie :-)
Iza
PS Kokosowi trafił się dom z miłośniczką zwierząt od dzieciństwa (ja), biegaczem-sportowcem (mąż) i ciekawym zestawem dzieciaków: Ignacy l. 19, Róża l. 17, Hania l. 13 i Ludwik l. 11 :o

czarnepotwory
Ekspert
Posty: 337
Rejestracja: 08 lut 2017, 19:00
Imię psa: Kluska, Gofer

Re: Cześć

Post autor: czarnepotwory » 01 sie 2020, 14:14

Rzeczywiście, takie zmiany nie ułatwiają psu życia i aklimatyzacji. Aklimatyzacja w nowym domu to czas liczony raczej w miesiącach niż dniach czy tygodniach. Ważne jest wtedy stworzenie psu takich warunków, w których otaczający go świat będzie możliwie najbardziej przewidywalny, bo to mu daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o lęk przed psami, to na razie przede wszystkim skupiłabym się na tym, żeby nie wprowadzać psa w sytuacje dla niego za trudne. Chodzi tu przede wszystkim o to, żeby umożliwić mu zachowywanie takiego dystansu od innych psów, w którym czuje się jeszcze komfortowo. Czyli oczy dookoła głowy i jeśli w otoczeniu pojawia się pies, to Wy z Kokosem się oddalacie na taką odległość, która jest dla niego komfortowa. Nie pozwalaj innym psom n podchodzenie do Kokosa, zwłaszcza kiedy on jest na smyczy - niech smycz będzie dla niego taką strefą komfortu. Jeżeli musicie minąć innego psa, to też staraj się to robić w odległości komfortowej dla Kokosa (jeśli jest to możliwe), nie frontalnie, tylko po łuku i oddzielając Kokosa ciałem od mijanego psa. Będziesz mu w ten sposób pokazywać, że to Ty troszczysz się o jego bezpieczeństwo, więc on sam już nie musi. Jeśli chodzi o konsultacje po powrocie do Warszawy, to starannie wybierz, z kim będziesz chciała pracować, komu powierzyć swojego psa. Piszę o tym, bo zwłaszcza w przypadku psa z problemami ważne jest, żeby pracować z trenerem, który ma odpowiednią wiedzę i doświadczenie (oba elementy są ważne - to musi być człowiek, który odpowiednio dużo wie o psiej psychice, komunikacji, mechanizmach uczenia się, także fizjologii i który ma też praktyczne doświadczenie w stosowaniu tej wiedzy). Niewłaściwy trener i niewłaściwie dobrane metody pracy mogą w krótkim czasie wiele zepsuć, a potem takie "zepsucia" może być trudno odkręcić. Zwłaszcza wystrzegaj się szkoleniowców stosujących w pracy jakiekolwiek metody awersyjne - typu kolczatka, łańcuszek zaciskowy, ringówka (zwana przez niektórych behawioralną smyczą treningową, też rodzaj zacisku), obroża elektryczna) - zwłaszcza w przypadku psiaka lękowego i przejawiającego zachowania agresywne w nieadekwatnych sytuacjach skutki używania takich narzędzi mogą być naprawdę niefajne. Jeśli chodzi o trenerów w okolicach Warszawy, to ja osobiście mogę polecić następujących trenerów: Agnieszka Wojtków i szkoła DOGADAJCIE SIĘ, Piotr Wojtków (wojtkowszkolenia.pl), Agnieszka Samolej.

ODPOWIEDZ